Google+ Followers

niedziela, 29 stycznia 2017

Moja broszka

Zmiany w ustawie o ochronie przyrody umożliwiły właścicielom nieruchomości cięcie drzew, jak tylko im się podoba. Mogą zrobić z nich totem, mogą wyciąć do zera. Bo tak, jak tłumaczą urzędnicy, przewiduje obowiązujące prawo.
Trudno mi uwierzyć, że nagle wszyscy ludzie, którzy mają skrawek ziemi a na niej drzewo, po prostu je wytną. Bo zaśmieca im trawnik liśćmi, bo siadają na nich ptaki i brudzą ławkę, a jeszcze do tego hałasują swoim śpiewem od świtu... Mam nadzieję, że zanim w ruch pójdą piły i siekiery, ktoś pokusi się o głębszą refleksję, jak bardzo obecność drzewa człowiekowi służy. Nie chodzi o cień, o uspokajający szum gałązek na wietrze, czy konkretne walory użytkowe, jak owoce itp. Drzewo czyni naprawdę wiele niewidzialnego dobra!
Szacuje się, że jedno drzewo produkuje w ciągu doby tyle tlenu, że wystarczy go dla kilku osób. Natomiast jest w stanie przetworzyć tyle dwutlenku węgla, ile „wyprodukują” dwa domki jednorodzinne. Drzewa i krzewy zatrzymują także niezliczone ilości pyłów, które znajdują się w powietrzu. Zieleń działa jak filtr, który sam się czyści gdy pada deszcz. Nie bez znaczenia jest również bariera wiatrochronna, którą tworzą zwłaszcza duże drzewa.
Skwery, klomby, żywopłoty, parki i pojedyncze drzewa wpływają na mikroklimat. Obniżają temperaturę czy po prostu – dają cień. Nad najzwyklejszym trawnikiem przeciętna temperatura jest w południe niższa o ok. 10 stopni Celsjusza niż nad asfaltową jezdnią. Drzewa również nawilżają powietrze. Jak wyliczyli specjaliści, pojedyncze drzewo działa jak pięć klimatyzatorów w upalne dni, odparowując z gleby 300-400 l wody na godzinę. W zimie z kolei spowalniają wiatry i ograniczają wychłodzenie budynków, co znacznie zmniejsza rachunki.
Więc tak naprawdę, z czego powinni zdać sobie sprawę właściciele nieruchomości, mają na swoich działkach prawdziwe skarby! Co więcej oddziaływanie drzew wykracza poza granice ich działek, bo ich pozytywne działanie odczuwają także bliżsi i dalsi sąsiedzi. Więc ścięcie drzewa oznacza ogromną stratę dla całej okolicy. Nie tylko dlatego, że nagle zmienia się krajobraz, staje się smutniejszy. Być może przemówi jeszcze jeden argument - zieleń może wpływać także na zawartość portfela. I wcale nie chodzi o kary, sankcje, opłaty itp. Okazuje się, że drzewo odgrywa niebanalną rolę jeśli chodzi o wartość mieszkań. Są one droższe, jeśli usytuowane są wśród zieleni lub znajdują niedaleko terenów zielonych. Dokładne analizy rynku nieruchomościami pokazały, że największy wpływ na wartość mieszkania w przypadku zieleni, ma widok na nią z okna.
Warto więc, nim sięgnie się ostateczne rozwiązanie, dokładnie ocenić zalety i ewentualne wady obecności drzewa na działce. 
Wielką sztuką obarczoną odpowiedzialnością jest również przycinanie drzew. Niedawno w moim mieście drastycznie ogołocony został szpaler moich ulubionych brzóz. To naprawdę smutny widok. Dlatego wczoraj, z sympatii dla oskalpowanych brzózek, zrobiłam brzozową broszkę. W jej cieniu - fiołki i stokrotki.

Brzoza była inspiracją dla mojej broszki.
A tak wyglądają mocno przycięte drzewa. Zdjęcia autorstwa Tomasza Sułkowskiego. Obrazki są bardzo przygnębiające...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz